{* nowy kod - start *} {* nowy kod - end *}

Dlaczego projektanci wnętrz nie zawsze wybierają jakość?

Dlaczego projektanci wnętrz nie zawsze wybierają jakość?

Piękne wnętrze nie zawsze oznacza, że każdy znajdujący się w nim przedmiot jest najwyższej jakości. Brzmi przewrotnie, ale wystarczy przyjrzeć się współczesnym realizacjom. Drogie meble, naturalny kamień, starannie zaprojektowane oświetlenie, stolarka wykonywana na zamówienie — a na podłodze dywan, którego głównym zadaniem jest po prostu „pasować”.

Czy oznacza to, że projektanci wnętrz nie zwracają uwagi na jakość? Absolutnie nie.

Problem jest znacznie bardziej złożony. Czasami decyduje budżet klienta. Czasami harmonogram realizacji. Czasami brak specjalistycznej wiedzy o dywanach, a czasami sam sposób pracy nad projektem. Bywa również, że spójność wizualna całej koncepcji staje się ważniejsza niż jakość pojedynczego przedmiotu.

I właśnie na przykładzie dywanów widać to wyjątkowo dobrze.

Projektant wnętrz nie musi być ekspertem od wszystkiego

Współczesny projektant musi poruszać się w niezwykle szerokim świecie produktów i technologii. Powinien znać materiały wykończeniowe, kamień, drewno, ceramikę, armaturę, oświetlenie, meble, tkaniny, kolory, systemy zabudowy, a często również rozwiązania techniczne i instalacyjne.

Trudno oczekiwać, aby jednocześnie był specjalistą od każdej z tych dziedzin.

Dywany są natomiast światem znacznie bardziej skomplikowanym, niż może się wydawać.

Dwa dywany o podobnym wzorze i rozmiarze mogą wyglądać na zdjęciu niemal identycznie, a w rzeczywistości dzielić je może ogromna różnica. Liczy się rodzaj wełny, sposób przygotowania włókna, gęstość i technika tkania, jakość barwienia, wykończenie, wysokość i struktura runa, miejsce produkcji, a przede wszystkim sposób wykonania.

Ręcznie tkany dywan z dobrej jakości naturalnej wełny jest zupełnie innym produktem niż jego przemysłowa imitacja.

Tę różnicę łatwo zauważyć, kiedy przez lata ma się kontakt z setkami czy tysiącami dywanów. Dla osoby, dla której dywan jest jednym z kilkudziesięciu elementów projektu, nie zawsze będzie ona równie oczywista.

Dlatego czasami wybór przeciętnego dywanu nie wynika ze złej decyzji projektanta. Wynika po prostu z tego, że specjalistyczna wiedza w tej konkretnej dziedzinie znajduje się gdzie indziej.

Podobnie jak sprzedawca dywanów nie musi być ekspertem od projektowania oświetlenia czy wykonywania mebli na zamówienie.

Budżet wnętrza również ma swoje granice

Jest jeszcze bardziej prozaiczny powód — pieniądze.

Nawet przy dużym budżecie na urządzenie domu czy mieszkania w pewnym momencie trzeba ustalić priorytety.

Jeżeli klient zdecydował się na droższą kuchnię, naturalny kamień, wysokiej klasy stolarkę, designerskie oświetlenie czy meble wykonywane na zamówienie, gdzieś trzeba znaleźć oszczędności.

Dywan często pojawia się pod koniec procesu.

I wtedy okazuje się, że z początkowego budżetu pozostało znacznie mniej, niż zakładano.

Projektant staje więc przed bardzo praktycznym zadaniem: znaleźć produkt w odpowiednim rozmiarze i kolorze, który zmieści się w pozostałym budżecie i nie zaburzy stworzonej koncepcji.

Jakość przestaje być wtedy jedynym kryterium. Czasem nawet nie może nim być.

Nie jest to błąd projektowy. To kompromis.

Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy klient nie zdaje sobie sprawy, że taki kompromis został dokonany.

Czasami projekt jest ważniejszy niż sam przedmiot

Projektanci patrzą na wnętrze przede wszystkim jako na całość.

To ich ogromna zaleta.

Fotel nie istnieje samodzielnie. Musi współgrać z sofą. Sofa z podłogą. Podłoga ze ścianami. Oświetlenie z kolorystyką, a wszystkie elementy powinny tworzyć spójną kompozycję.

W takim sposobie myślenia dywan może zostać sprowadzony do określonej funkcji wizualnej.

Potrzebujemy dywanu 250 × 350 cm. Jasnego. Beżowego. Bez wyraźnego wzoru. O konkretnej temperaturze koloru.

Jeżeli projekt został już przygotowany, wizualizacje zaakceptowane przez klienta, a kolory dokładnie dobrane, znalezienie produktu odpowiadającego tej koncepcji staje się ważniejsze niż znalezienie najciekawszego dywanu.

I tu dochodzimy do jednej z najważniejszych różnic pomiędzy projektowaniem wnętrza a wybieraniem rzeczy wyjątkowych.

Można szukać dywanu do projektu.

Można jednak również stworzyć część projektu wokół wyjątkowego dywanu.

To dwa zupełnie różne podejścia.

Gładki dywan jest po prostu łatwiejszy

To temat, o którym mówi się rzadko.

Gładki dywan w określonym kolorze jest dla projektanta rozwiązaniem niezwykle wygodnym.

Jeżeli wizualizacja zakłada jasny salon, drewnianą podłogę, sofę w ciepłej szarości i elementy naturalnego kamienia, wystarczy dobrać odpowiedni odcień dywanu. Można zamówić konkretny wymiar, wybrać kolor z próbnika i praktycznie z góry przewidzieć efekt.

Ryzyko jest niewielkie.

Z ręcznie tkanym dywanem orientalnym sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Każdy egzemplarz może mieć własny charakter. Kolory nie zawsze są idealnie jednolite. Wzór może wyglądać inaczej w zależności od światła. Naturalna wełna inaczej odbija światło niż włókno syntetyczne. W niektórych dywanach kolor zmienia swoją intensywność zależnie od kierunku patrzenia.

Trzeba więc zrobić coś znacznie trudniejszego:

znaleźć konkretny dywan, który nie tylko będzie pasował do wnętrza, ale sprawi, że całe wnętrze zacznie wyglądać lepiej.

To wymaga czasu.

Trzeba obejrzeć wiele egzemplarzy. Porównać kolory. Zobaczyć dywan w naturalnym świetle. Czasami zabrać go do wnętrza i dopiero tam ocenić efekt.

Znacznie łatwiej napisać w projekcie:

„dywan gładki, beżowy, 250 × 350 cm”.

I trudno mieć o to pretensje do projektanta. Z punktu widzenia sprawnej realizacji projektu jest to rozwiązanie logiczne.

Tylko że najłatwiejsze rozwiązanie nie zawsze daje najbardziej interesujące wnętrze.

Dobry dywan nie musi pasować idealnie. Powinien pasować naturalnie

W projektowaniu komputerowym istnieje pewna pokusa: wszystko powinno być perfekcyjnie dopasowane.

Beż z dywanu odpowiada beżowi zasłon. Szarość pojawia się na sofie. Akcent kolorystyczny powtarza się na poduszkach.

Na wizualizacji wygląda to znakomicie.

Prawdziwe wnętrza są jednak ciekawsze.

Najpiękniejsze domy często zawierają przedmioty, które teoretycznie nie powinny do siebie idealnie pasować, a mimo to razem wyglądają doskonale.

Stary drewniany stół przy nowoczesnych krzesłach. Sztuka współczesna nad klasyczną komodą. Stuletni ręcznie tkany dywan w minimalistycznym salonie.

To właśnie takie zestawienia tworzą charakter.

Dobry dywan orientalny nie musi powtarzać dokładnie koloru sofy. Może zawierać kilka czy kilkanaście odcieni, które zaczynają prowadzić rozmowę z pozostałymi elementami wnętrza.

Może połączyć drewno, kamień, tkaniny i kolor ścian.

Zamiast być kolejnym dopasowanym elementem, staje się łącznikiem pomiędzy nimi.

Dywan może być tłem. Ale może być również fundamentem wnętrza

Przez ostatnie lata bardzo popularne stały się spokojne, neutralne wnętrza. Beże, szarości, złamane biele, naturalne drewno i kamień stworzyły estetykę elegancką i bezpieczną.

W takich projektach dywan często pełni funkcję tła.

Nie powinien przeszkadzać. Nie powinien dominować. Ma ocieplać przestrzeń i wizualnie wydzielać strefę wypoczynkową.

To jedna z możliwości.

Ale nie jedyna.

Dobrze dobrany, ręcznie tkany dywan może zrobić dokładnie odwrotnie — nadać spokojnemu wnętrzu charakter bez konieczności zmieniania całej jego koncepcji.

Co więcej, dywan jest jednym z niewielu dużych elementów wyposażenia, który można stosunkowo łatwo wymienić.

Kamienna podłoga zostanie prawdopodobnie na dziesięciolecia. Zabudowa meblowa również nie będzie zmieniana co kilka lat. Dywan można natomiast zabrać do innego pokoju, innego mieszkania, a nawet innego domu.

Dlatego warto patrzeć na niego nie tylko jak na element bieżącej aranżacji, ale również jak na osobny przedmiot.

Jest jeszcze różnica między ceną a jakością

To szczególnie ważne w segmencie wnętrz premium.

Wysoka cena nie zawsze oznacza wysoką jakość wykonania.

Klient może kupić bardzo drogi dywan znanej marki, płacąc za projekt, marketing, salon, markę i cały świat zbudowany wokół produktu.

Nie oznacza to automatycznie, że sam dywan będzie lepiej wykonany od ręcznie tkanego dywanu powstałego w niewielkiej manufakturze w Indiach, Pakistanie, Afganistanie, Nepalu czy Iranie.

Dlatego oceniając dywan, warto na chwilę zapomnieć o logo.

Dotknąć runa.

Zobaczyć spód.

Sprawdzić materiał.

Dowiedzieć się, jak został wykonany.

Zobaczyć go z różnych stron i w różnym świetle.

Dopiero wtedy zaczynamy oceniać sam produkt, a nie jego otoczenie marketingowe.

Najlepszy efekt powstaje wtedy, kiedy projektant współpracuje ze specjalistą

Nie chodzi więc o to, aby projektant wnętrz znał się na dywanach tak samo dobrze jak osoba, która zajmuje się nimi zawodowo od kilkunastu czy kilkudziesięciu lat.

Nie musi.

Tak samo jak nie musi być kamieniarzem, stolarzem, elektrykiem czy specjalistą od oświetlenia.

Siłą dobrego projektanta jest również umiejętność korzystania z wiedzy innych.

Jeżeli projektant określi charakter wnętrza, proporcje, potrzebny rozmiar, paletę kolorystyczną i efekt, który chce osiągnąć, specjalista od dywanów może znaleźć egzemplarze, których projektant być może nigdy nie brałby pod uwagę.

I czasami właśnie wtedy dzieje się coś ciekawego.

Dywan, który na początku wydawał się zbyt odważny, po rozłożeniu w salonie okazuje się brakującym elementem całego projektu.

Nagle sofa wygląda lepiej.

Drewno staje się cieplejsze.

Kamień przestaje być chłodny.

Kolory zaczynają ze sobą współpracować.

Wnętrze nabiera charakteru.

Projekt można stworzyć na ekranie. Dywan trzeba zobaczyć na żywo

W przypadku ręcznie tkanych dywanów zdjęcie nigdy nie pokazuje wszystkiego.

Naturalna wełna pracuje ze światłem. Runo ma kierunek. Kolory potrafią wyglądać inaczej rano, inaczej wieczorem i jeszcze inaczej przy sztucznym oświetleniu.

Dlatego dywan jest jednym z tych elementów wyposażenia, które szczególnie warto oglądać na żywo.

A najlepiej — jeżeli istnieje taka możliwość — zobaczyć go w konkretnym wnętrzu.

Czasami dywan, który w salonie sprzedaży wydaje się niepozorny, po rozłożeniu pomiędzy sofą, fotelem i stolikiem okazuje się idealny.

Bywa też odwrotnie.

I właśnie dlatego wybór dobrego dywanu wymaga czegoś więcej niż dopasowania koloru na ekranie komputera.

Projektant i specjalista od dywanów nie powinni ze sobą konkurować

Powinni się uzupełniać.

Projektant zna wnętrze, potrzeby klienta i całą koncepcję.

Specjalista zna dywany.

Jeżeli połączymy te dwie perspektywy, nie trzeba wybierać pomiędzy dobrym projektem a dobrym dywanem.

Można mieć jedno i drugie.

Być może więc pytanie nie powinno brzmieć:

„Dlaczego projektanci nie zawsze wybierają najlepsze dywany?”

Lepsze pytanie brzmi:

„Dlaczego dywan tak często wybieramy dopiero wtedy, kiedy cały projekt jest już gotowy?”

Bo czasami warto odwrócić kolejność.

Znaleźć rzecz wyjątkową, rozłożyć ją na podłodze i pozwolić, żeby to właśnie ona podpowiedziała część dalszych decyzji.

Dobry dywan nie musi być jedynie dodatkiem do wnętrza.

Czasami to właśnie od niego zaczyna się wnętrze, które naprawdę zapamiętujemy.


Alladyn Dywany Orientalne – Warszawa

Od lat zajmujemy się ręcznie tkanymi dywanami orientalnymi i pomagamy dobierać je zarówno klientom indywidualnym, jak i projektantom wnętrz. Wierzymy, że dobry projekt i wysoka jakość nie muszą ze sobą konkurować.

Czasami wystarczy zobaczyć właściwy dywan na żywo, żeby spojrzeć na całe wnętrze zupełnie inaczej.